To drewniana wieża w parku miejskim w Wolinie, nie „Arka Noego” i nie wieża w Wolińskim Parku Narodowym. Kształtem przypomina żaglowiec: dół jak kadłub, góra jak maszty z żaglami. Zrobiono ją z drewna modrzewiowego. Stoi przy amfiteatrze, na wzgórzu w parku, i sterczy nad drzewami tak, że widać ją już z S3.
Jak się wchodzi
Na taras (ok. 26 m, cała konstrukcja ponad 30 m, ok. 32 m) nie wchodzicie kręconymi schodami, tylko łagodną rampą z poręczami. Droga na górę ma setki metrów — to spacer pod górę, nie sprint. Dzięki rampie dacie radę z wózkiem dziecięcym i na wózku inwalidzkim. Od parkingu do stopy wieży bywa kilka stopni albo kręta alejka pod górę.
Wstęp jest bezpłatny. Na tarasie bywa płatna luneta. Limit to ok. 50 osób naraz — przy tłoku bramka potrafi się zamknąć, aż ktoś zejdzie. Przy wietrze wieża się kołysze; część osób zawraca ze strachu przed wysokością. Przy złej pogodzie (deszcz, wiatr, lód, mgła) wejście bywa zamykane. Zimą obiekt potrafi stać zamknięty całymi tygodniami.
Godziny skaczą między źródłami (9:00–18:00, 9:00–19:00, w lecie bywa dłużej). Nie wpisujemy zegara. Aktualny status podaje Przystań Morska Wolin, która wieżą zarządza.
Co widać z góry
- miasto Wolin, mosty, Dziwna
- skansen Słowian i Wikingów na Ostrowie
- Zalew Szczeciński, półwyspy, pola i lasy
- przy dobrej widoczności dalsze brzegi zalewu
Na tarasie są tablice z opisem panoramy.
Na praktykę
Parkowa, 72-510 Wolin — park miejski, nie rezerwat. Przy wieży jest duży, darmowy parking. Z centrum Wolina idziecie ok. 15 minut. Jeden przewodnik pisze o zakazie psów na wieży — zostawcie psa na dole, jeśli tablica tak każe. To darmowa, rodzinna atrakcja na godzinę, nie biletowany park narodowy.